Villainess anime – sezon jesień 2025
W każdym sezonie anime roi się od isekai. Z tego gatunku najpierw wykrystalizował się, a potem oddzielił „podgatunek” villainess anime, któremu przyjrzę się tutaj. Jego przykładów w zakończonym już sezonie jesiennym 2025 jest z jednej strony na tyle dużo, że można napisać takie zestawienie, a z drugiej na tyle mało, by nie było ono za długie. W menu mamy klasycznych bishonenów (pięknisiów), pokazy slajdów (nie chodzi o „One Punch Mana”), czy eksperymenty z gatunkiem.
Jeśli nie wiecie, czym jest villainess anime, to w swej podstawowej wersji opowiadają o reinkarnacji do gry otome (symulator randkowania z odwróconym haremem) jako antagonistka (która w finale umiera). Jednak, jak zobaczymy w poniższym zestawieniu, villainess anime wyrwało się już z kajdan gier otome, tak jak isekaia, i zmierza we własnym kierunku.
By pokazać, jak bardzo różnie rozumiane jest villainess anime, pokaże obecność odpowiedniego tagu na dwóch portalach: MyAnimeList (MAL) i AniList. Czasem będą się zgadzać, czasem nie, a czasem coś pojawi się, mimo że żadne z nich nie identyfikuje danego anime pod tym tagiem. No to co, zaczynamy?
Akujiki Reijou to Kyouketsu Koushaku
Pass the Monster Meat, Milady!
- MyAnimeList: w opisie użyte słowo „villainess”
- AniList: 34%
To anime znalazłem po opisie i dość luźno nawiązuje do naszych złoczyńców. Pokazuje to jednak, że jak istnieją różne rodzaje baitingów – tak villainess baiting też zaczyna być opcją.
„Podaj mięso potwora, Pani” (własne tł. tytułu z angielskiego) jest prostym romansem, który w tle ma problem tabu żywieniowego. W kraju naszej głównej bohaterski – Melphiery – jedzenie potworów jest niemile widziane. Z tego powodu dostaje przydomek „Voracious Villainess” („Żarłoczna nikczemnica”).
Jeśli ktoś szuka prostego romansu w świecie fantasy z elementami gotowania, to jest to warta rozważenia pozycja. Jednak jest to przede wszystkim romans, a pozostałych elementów jest, jak kot napłakał. Mimo tego wątek villainess wciąż wraca i może coś z niego w końcu wyrośnie? Niestety raczej już nie w tym sezonie.
Inną opinię możecie przeczytać w zapowiedziach sezonu jesień 2025 od Iksemte.

Heika Watashi wo Wasurete Kudasai
Forget That Night, Your Majesty
- MyAnimeList: brak tagu
- AniList: brak tagu
Tego anime nie odkryłem ja, a zostało mi polecone jako villainess anime. Jest tak słabo oceniane i mało popularne, że np. na AniList ma tylko 2 tagi. Nie tylko to jest dziwne – 12 odcinków trwających maksymalnie po 5 minut jest wspomnianym wcześniej pokazem slajdów. Porównałem z oryginałem i można powiedzieć, że to zanimowany webkomiks, gdzie jeden odcinek odpowiada jednemu rozdziałowi.
Sama jego fabuła jest bardzo mocno „kopciuszkowa”. Nie znaczy to jeszcze, że możemy je zakwalifikować jako villainess anime, ale niektóre serie wychodzą od takiego punktu – przykładowo „Przeznaczeniem złoczyńców jest śmierć”. Z kolei takie „Moje szczęśliwe małżeństwo”, mimo podobnego motywu, już się do niego nie zalicza. Jednak w „Forget That Night, Your Majesty” mamy element umożliwiający uznanie tego dzieła za pasujące do naszej listy – przepowiednię o zgubie głównej bohaterki.
W porównaniu z innymi omawianymi tu dziełami, nasza bohaterka ma już małe dzieci i zły los nie ogranicza się wyłącznie do niej. Jest to ciekawy dodatek do formuły villainess anime i nie można temu nic zarzucić. Niestety przedstawienie „Heika Watashi wo Wasurete Kudasai” w tak krótkiej formie sprawia, że anime wygląda, jakby było tylko streszczeniem (w dodatku niekompletnym). Gdyby ta opowieść dostała „pełną wersję”, mogłoby być z tego coś porządnego. A tak to tylko pozycja dla ciekawskich, którą da się obejrzeć w około godzinę, a potem może przejść do oryginału.

Mofa Gongzhu de Xiao Fannao
The Fated Magical Princess: Who Made Me a Princess
- MyAnimeList: brak tagu
- AniList: brak tagu
Jak nazwać anime, gdzie główna bohaterka doznaje wizji nieciekawej przyszłości i decyduje się ją zmienić? Gdzie inna żeńska bohaterka stanowi dla niej zagrożenie oraz mamy także zalążki wątku romantycznego? Niestety MAL i AniList nie podzielają mojego zdania, ale te cechy idealnie pasują do villainess anime.
Teoretycznie to anime nie pasuje sezonowo. Jest tak, ponieważ zaczęło się w lecie 2025. Jednak miało aż 16 odcinków i skończyło się dopiero w grudniu (MAL zalicza je do obu sezonów, AniChart tylko do pierwszego), dlatego zdecydowałem dołączyć się je do tego zestawienia. Niestety właśnie ilość odcinków stanowi tu moim zdaniem problem. Przez takie rozciągnięcie w czasie anime ma problemy z tempem i czasami zwyczajnie zaczyna nudzić. Jednak nie znaczy to, że jest to coś złego.
Nie jestem tak pozytywnie nastawiony, jak w pierwszych wrażeniach i zapowiedziach sezonu jesień 2025 od Iksemte, ale muszę przyznać, że w tych 16 odcinkach zawarto porządną historię. Co ciekawe, mimo wstępnych zapewnień o romansie i innych wątkach villainess anime, ostatecznie jej głównym wątkiem jest relacja ojca z córką.
Dostarczona nam opowieść to jednak tylko fragment większej całości, co widać w finale. Jest on słodko-gorzki, ale drugi człon niestety nie ma tego satysfakcjonującego sznytu. Nie wiem, czy to wina adaptacji i dziur w historii, ale po prostu dostajemy tę łyżkę dziegciu dość nachalnie, by historia mogła płynąć dalej.
Sam finał teoretycznie odpowiada też na pytanie, czemu „The Fated Magical Princess” otagowane jest jako reinkarnacja. Można je nazwać reinkarnacją, ale chyba dość nietypową dla anime, szczególnie villainess anime. Jest ona zwyczajnie zrobiona w dobry sposób – nie mamy tu opętania reinkarnowaną osobowością w trakcie życia ani dorosłego człowieka pijącego mleko matki. W tym typie reinkarnacji po prostu wracają wspomnienia (podobne rozwiązanie światotwórcze jest obecne w „Mighty Nein”).
Zatem, jeśli macie czas na 16-odcinkowe budowanie relacji rodzicielskiej i inne villainessowe elementy, to pozostaje jedno pytanie: czemu nie?

Saigo ni Hitotsu dake Onegai shitemo Yoroshii deshou ka
May I Ask for One Final Thing?
- MyAnimeList: jest tag
- AniList: 79%
„Czy mogłabym prosić o jedną ostatnią rzecz?” to chyba najpopularniejsze anime w tym zestawieniu. Z pewnością ma ciekawy punkt wyjścia – księżniczkę uwielbiającą walkę na pięści (i nie tylko). Lubi ona bić szczególnie skorumpowanych szlachciców, a za to niechlubne zajęcie dostaje kolejne przezwiska.
Niestety, mimo ciekawego punktu wyjścia, jest to dość średnie anime, które szybko odkrywa karty; obiecuje wiele, a potem sromotnie ponosi porażkę. Walcząca księżniczka mogłaby oferować ciekawe sceny walki, ale właśnie ich brakuje. Później sama historia stara się nadrobić braki woltami fabularnymi, ale straceni już nie wrócą.
Jeśli chodzi o to, w jaki sposób jest to villainess anime, to tym razem nasza nikczemnica jest sobą. Nie jest nikim reinkarnowanym, isekaiowanym i nie ma wizji profetycznych. Tym razem spotyka to tylko heroinę (isekaiowaną), która jest antagonistką naszej głównej bohaterki. Na plus jest to, że wiemy to już na pewno w pierwszym sezonie, a nie jest to tylko sugerowane, jak w innych jednosezonowych „reklamach”.
W połączeniu z główną obietnicą finał może okazać się nawet zbyt satysfakcjonujący. Nie każdego da się zadowolić, ale szanse są większe, jeśli gustuje się w sentymentalnych romansach i bad boyach.
Inną opinię możecie przeczytać w zapowiedziach sezonu jesień 2025 od Iksemte.

Tensei Akujo no Kuro Rekishi
The Dark History of the Reincarnated Villainess
- MyAnimeList: jest tag
- AniList: 86%
Najlepsze pozycje na końcu to przypadek – lista jest układana alfabetycznie. I choć „Mroczna historia reinkarnowanej nikczemnicy” ma niższy wynik wśród publiki, to uważam, że przewyższa o kilka oczek poprzedni tytuł.
Tym razem nasza główna bohaterka isekaiuje się do innego świata, ale nie otome. Trafia do wymyślanych przez siebie self-insertowych opowieści ze szkoły. Niestety w tym procesie traci swoje imię i staje się postacią, która miała umrzeć już w pierwszym rozdziale.
Jako dorosła nie pamięta już zupełnie swoich nastoletnich fantazji. A to, czego wcześniej nie wymyśliła, świat sam uzupełnił. Z tego powodu jej niepamięć jest stałym narzędziem dramatycznym, które często przeradza się w tragikomedię. Zaskakujące jest to, jak bardzo płynnie i konsekwentnie to anime przechodzi między tymi nastrojami. Rzadko można pochwalić za to jakieś anime i podobny problem był choćby w poprzednim tytule.
Nie chce się rozwodzić, ale jeśli chcecie romansu (albo podtekstu romantycznego, jak MAL lubi to nazywać) i dobrej komedii, to z pewnością „The Dark History of the Reincarnated Villainess” was nie zawiedzie. Mimo ciężaru villainess anime i isekaia sprawnie operuje w swoich sztampowych motywach. Można je nazwać dobrym-złym anime, a takie zawsze potrzebują więcej miłości.

Poza konkursem zostawię:
Kunshu-sama ni Muneyake
My Aggravating Sovereign
- MyAnimeList: brak tagu
- AniList: brak tagu
To kolejna perełka z polecenia. Oferuje ona 25 odcinków po 2 minuty w formie shortów (wymiary 9:16). W tym przypadku zdobycie tego anime jest samo w sobie największym osiągnięciem, ale jakimś cudem udało mi się zobaczyć je w całości. To anime to również pokaz slajdów z dodatkowymi krokami, czyli w sumie zanimowany webkomiks. Obejrzana fabuła pokazuje, że to na pewno nie villainess anime, ale zostawię je tu dla porównania.
Niestety nie udało mi się znaleźć tłumaczenia na angielski i wątpię, by jakieś było – dostępny jest tylko rosyjski lub oryginalny dubbing. Z racji na formę najlepszą opcją okazało się czytanie webkomiksu do oglądanej animacji. Jest to męczące i można po prostu przeczytać sam komiks.
Ostatecznie jest to typowy romans fantasy, nie villainess anime. Książę chce skraść serce swojej Pani Kapitan Gwardii Królewskiej, więc zmusza ją do zaręczyn. Więcej o typie osobowości i reakcjach głównej bohaterki chyba nie muszę mówić. Nie jest ono w żaden sposób nowatorskie, a sama forma nie zachęca traktowania go jako coś więcej niż ciekawostkę.

Poznawanie villainess anime przez polecenia lub AniList nie zawsze jest najlepszą opcją. Rozumienie tego pojęcia może być bardzo różne, a niezrozumienie tego tagu na AniList prowadzi do interpretowania go dosłownie, np. jako obecność żeńskiego antagonisty. Łatwo to dostrzec po szczycie listy wyszukań po tym tagu na AniList: „Kakegurui”, „The Rising Of The Shield Hero”, czy „Miłość to wojna”.
Innych villainess anime najlepiej szukać na MAL. Choć nie zawsze znajdziemy tam wszystkie możliwości, to wśród otagowanych nie ma wyników „fałszywie pozytywnych”, jak na drugim agregatorze anime.
