Reincarnation no Kaben – historia pisana krwią i przeznaczeniem
Na pierwszy rzut oka Reincarnation no Kaben może wyglądać jak kolejna seria z gatunku „młodzież dostaje supermoce i ratuje świat”, jednak już po kilku minutach okazuje się, że ktoś wrzucił do jednego kotła historyczne legendy, reinkarnację, brutalne pojedynki, psychologiczne rozterki i odrobinę szaleństwa.
Wyobraź sobie sytuację, w której Albert Einstein wraca do życia nie jako starszy profesor od fizyki, ale jako potężny wojownik posiadający zdolności wykraczające poza ludzkie możliwości. Brzmi absurdalnie? To teraz dodaj do tego Napoleona, Miyamoto Musashiego, Van Gogha i wiele innych legend ludzkości. Witaj w świecie Reincarnation no Kaben.
To anime opiera się na bardzo ciekawym pomyśle. Niektóre osoby rodzą się jako tak zwani „Powracający”, czyli ludzie będący reinkarnacjami wielkich postaci historycznych. Gdy przebudzą swoje wspomnienia, mogą korzystać z talentów, wiedzy oraz wyjątkowych zdolności swoich poprzednich wcieleń. Tutaj właśnie zaczyna się cała zabawa.
Okazuje się, że jeśli przywrócisz do życia największych geniuszy, wojowników i szaleńców w historii świata, to część z nich będzie chciała pomagać ludziom, a część będzie chciała urządzić apokalipsę.
Touya Senji, czyli bohater, który miał dość bycia przeciętnym
Głównym bohaterem serii jest Touya Senji. Na początku poznajemy go jako zwykłego chłopaka. Nie jest geniuszem. Nie jest wybitnym sportowcem. Nie jest też szkolnym idolem. Wręcz przeciwnie. Touya od dawna zmaga się z poczuciem własnej bezwartościowości. Patrzy na ludzi wokół siebie i widzi, że każdy jest w czymś lepszy. Każdy ma jakiś talent. Każdy poza nim. I właśnie dlatego jego historia działa tak dobrze.
To nie jest kolejny protagonistyczny półbóg, który od pierwszego odcinka rozwala góry jednym palcem. Touya często popełnia błędy, podejmuje złe decyzje i musi naprawdę walczyć o każdy krok naprzód. Gdy odkrywa świat Powracających, jego życie zmienia się całkowicie. Nagle okazuje się, że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana niż szkolne problemy czy przyszłość po ukończeniu nauki. Od tej chwili zaczyna się wojna ludzi posiadających moce największych postaci w historii. I nie, nie jest to wojna, którą można wygrać siłą przyjaźni.

Największa siła anime? Pomysł na moce
W świecie Reincarnation no Kaben zdolności bohaterów wynikają z ich poprzednich wcieleń. To właśnie ten element sprawia, że seria wyróżnia się spośród setek innych battle shounenów. Zamiast klasycznego „Mam ogień” lub „Mam pioruny” otrzymujemy znacznie ciekawsze rozwiązanie.
Każda moc jest związana z osobowością i historią konkretnej legendy.
- Jeżeli ktoś był wybitnym strategiem, jego zdolności będą opierały się na przewidywaniu ruchów przeciwnika.
- Jeżeli był genialnym naukowcem, może manipulować prawami fizyki.
- Jeżeli był artystą, jego twórczość może dosłownie wpływać na rzeczywistość.
Dzięki temu każda walka staje się czymś więcej niż tylko wymianą ciosów. Widz zaczyna zastanawiać się: „Dobra, ale jakim cudem ten gość, będący reinkarnacją malarza, zaraz pokona zawodowego zabójcę?” A później ogląda walkę i stwierdza: „Aha. W sumie ma to sens.”. To jeden z tych tytułów, gdzie twórca naprawdę musiał usiąść i pomyśleć nad systemem mocy. I to czuć.
Bohaterowie, którzy kradną całe sceny

Touya Senji
Serce całej historii. To postać, którą łatwo polubić właśnie dlatego, że nie jest idealna. Czasem się boi. Czasem nie wie, co robić. Czasem ma ochotę rzucić wszystko i wrócić do normalnego życia. Czyli dokładnie tak, jak większość ludzi na jego miejscu.

Haito
Jeżeli Touya jest sercem serii, to Haito jest jej silnikiem odrzutowym. To właśnie dzięki niemu fabuła bardzo szybko nabiera tempa. Jest tajemniczy, nieprzewidywalny i sprawia wrażenie osoby, która zawsze wie więcej niż pozostali. A kiedy pojawia się na ekranie, można być niemal pewnym, że zaraz wydarzy się coś szalonego.

John V. Neumann
To jedna z najbardziej intrygujących postaci w Reincarnation no Kaben. Będąc reinkarnacją legendarnego matematyka i geniusza, nie polega wyłącznie na sile fizycznej. Jego największą bronią jest niezwykły intelekt, który pozwala mu przewidywać ruchy przeciwników i analizować sytuacje z niemal nadludzką precyzją. To bohater, który udowadnia, że czasem najgroźniejszą bronią nie jest miecz, lecz umysł.
To tak naprawdę największe gwiazdy całego anime. Każda nowa reinkarnacja to nowa zagadka. Kogo tym razem zobaczymy?
- Wojownika?
- Filozofa?
- Artystę?
- Dyktatora?
- Naukowca?
Nigdy nie wiadomo. I właśnie dlatego kolejne odcinki ogląda się z tak dużą ciekawością.
Lekkie spoilery: dlaczego świat tego anime jest tak niebezpieczny?
W większości serii supermoce są czymś ekscytującym. Tutaj bardzo szybko stają się przerażające. Bo pomyślmy przez chwilę. Historia ludzkości nie składała się wyłącznie z bohaterów. Byli również tyrani, zbrodniarze czy fanatycy. Ludzie gotowi poświęcić miliony istnień dla własnych celów. I teraz wyobraź sobie, że takie osoby również mogą się odrodzić.
To właśnie jeden z najmocniejszych elementów Reincarnation no Kaben. Anime nie pokazuje reinkarnacji jako czegoś pięknego i romantycznego. Pokazuje ją jako broń. A czasem nawet przekleństwo. Niektóre postacie są wręcz więźniami swoich poprzednich wcieleń. Muszą żyć ze świadomością, że noszą w sobie wspomnienia ludzi, którzy zmienili historię świata.
To prowadzi do wielu ciekawych pytań. Czy nadal jesteś sobą? Czy może stajesz się kimś innym? Gdzie kończy się twoja osobowość, a zaczyna osobowość poprzedniego życia? Seria często wraca do tych tematów i robi to zaskakująco dobrze.
Humor, chaos i momenty typu „co ja właśnie oglądam?”
Mimo że anime potrafi być mroczne, nie brakuje tutaj również humoru. Najzabawniejsze są zwykle sytuacje wynikające z samych reinkarnacji, bo nagle okazuje się, że osoba wyglądająca jak zwykła uczennica może być wcieleniem legendarnego wojownika albo niepozorny chłopak ma wiedzę geniusza sprzed setek lat. Sama koncepcja generuje mnóstwo zabawnych sytuacji.
Niektóre dialogi sprawiają wrażenie, jakby autor celowo sprawdzał granice absurdu. I szczerze? To działa. Anime ma bardzo specyficzny klimat. Z jednej strony dostajemy dramatyczne sceny walki na śmierć i życie. Z drugiej bohaterowie potrafią prowadzić rozmowy tak dziwne, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie ominął kilku odcinków.

Czy warto zainteresować się Reincarnation no Kaben?
Zdecydowanie tak. Nie jest to seria idealna. Momentami potrafi być przesadnie dramatyczna. Niektóre pomysły są tak szalone, że aż trudno uwierzyć, że ktoś naprawdę je zatwierdził. Ale właśnie w tym tkwi jej urok.
To anime nie próbuje być kolejną kopią popularnych hitów. Ma własny charakter, własne pomysły, własną tożsamość. Jeżeli lubisz serie pokroju Fate, Bungou Stray Dogs, Record of Ragnarok, Tokyo Ghoul czy nawet JoJo’s Bizarre Adventure, istnieje spora szansa, że odnajdziesz tutaj coś dla siebie.
Reincarnation no Kaben to jeden z tych tytułów, które nie zdobyły jeszcze tak ogromnej popularności, jak największe anime ostatnich lat, ale mają wszystko, czego potrzeba do zbudowania wiernego grona fanów: genialny pomysł, ciekawy system mocy, wyraziste postacie, dużo akcji i wystarczająco dużo szaleństwa, by po każdym odcinku powiedzieć: „Dobra, jeszcze jeden.” A potem orientujesz się, że jest trzecia w nocy i że właśnie obejrzałeś pół sezonu.
Podsumowanie
Reincarnation no Kaben to anime z bardzo ciekawym pomysłem, który wyróżnia się na tle większości współczesnych battle shounenów. Koncepcja reinkarnacji wielkich postaci historycznych i wykorzystania ich talentów w walce sprawia, że każda potyczka jest nieprzewidywalna i potrafi zaskoczyć widza. Seria oferuje sporo akcji, interesujący system mocy oraz kilka naprawdę charyzmatycznych postaci.
Niestety anime nie jest pozbawione wad. Tempo narracji bywa nierówne, niektóre postacie mogłyby dostać więcej czasu ekranowego, a część wątków rozwija się szybciej, niż powinna. Momentami można również odnieść wrażenie, że ogromny potencjał świata przedstawionego nie został jeszcze w pełni wykorzystany. Mimo to jest to tytuł, który potrafi wciągnąć i pozostawić po sobie chęć poznania dalszych losów bohaterów.
Ocena końcowa: 6,5/10
Reincarnation no Kaben to dobra seria z oryginalnym pomysłem i kilkoma bardzo mocnymi momentami. Nie jest to jeszcze poziom największych hitów gatunku, ale zdecydowanie warto dać jej szansę, zwłaszcza jeśli lubicie pojedynki oparte bardziej na sprycie, talentach i strategii niż na samej sile fizycznej.
Możecie sprawdzić ten tytuł na:
A jeśli Was to zainteresowało, to zapraszam do nas na seans → Reincarnation no Kaben
Partnerem strategicznym 𝕋𝕆𝕆𝕮𝔸𝔾𝔼ℝ𝕆 jest AnimeGATE

