Kaifuku Jutsushi no Yarinaoshi – wizualizacja szaleństwa, czy zwykłe krwawe ecchi?

Kaifuku

Kaifuku Jutsushi no Yarinaoshi znane również jako Redo of Healer jest jednym z tych tytułów, które na pierwszy rzut oka wydają się bezużyteczną stratą czasu, lecz po bliższym poznaniu okazują się być czymś więcej. O ile raczej nikt nie będzie twierdzić, że te anime powstało z powodu jakichś głębokich przemyśleń autora i skupia się na problemach psychicznych, które mogą dotknąć praktycznie każdego czy niesprawiedliwości społecznej, to Kaifuku zawiera o dziwo bardzo dużo wspomnianych elementów.

Oczywiście, Redo of Healer jest tytułem bardzo kontrowersyjnym, który wielu odrzuca już przy pierwszym odcinku, dlatego postanowiłem napisać tę recenzję w celu bliższego zapoznania się ze wspomnianym tytułem.

Fabuła

Kaifuku jest tytułem fantasy (nie isekai) prezentującym nam świat, w którym ludzkość toczy wojnę przeciwko demonom i okrutnemu Władcy Demonów. W celu zgładzenia Władcy Demonów zostało wybranych czterech bohaterów: Bohater Magii, Bohater Miecza, Bohater Broni Palnej i Bohater Uzdrawiania. Związani przez los i obdarowani mocami przewyższającymi innych ludzi bohaterowie łączą siły w celu zgładzenia zła.

Anime zaczyna się od finałowej walki, w której trójka wybrańców walczy przeciwko Władczyni Demonów. Bohaterowie są wspierani przez Bohatera Uzdrawiania, podczas gdy Władczyni Demonów chronią setki demonów. Kaifuku nie prezentuje nam jednak sukcesu lub porażki bohaterów i sytuacji późniejszej, lecz ukazuje nam coś zupełnie innego. Bohater Uzdrawiania zdradza towarzyszy i pozwala dwójce z nich zginąć, a następnie zabija dzięki odwróceniu procesu uzdrawiania Władczynię Demonów, zdobywając w ten sposób jej skarb, Kamień Filozoficzny, posiadający niewyobrażalną moc.

Bohater Uzdrawiania nie decyduje się jednak na zdobycie sławy, lecz posiadając ogromne pokłady nienawiści do swych niedawnych towarzyszy postanawia użyć mocy kamienia i rzucić potężne zaklęcie pozwalające mu cofnąć czas o kilka lat, kiedy nie został jeszcze wybrany bohaterem. Ma służyć to jednemu, zemście na tych, którzy sprowadzili na niego cierpienia skutkujące jego szaleństwem. W tym celu pragnie zdobyć jak największą moc, kierując się w dużej części doświadczeniami z poprzedniego życia, by uniknąć pokonania i kontynuacji cierpień z rąk o wiele potężniejszych od niego bohaterów.

Kaifuku

Postacie

Głównym bohaterem Kaifuku jest Bohater Uzdrawiania Keyaru, który poprzez cofnięcie się w czasie jest zaledwie 13-letnim wiejskim chłopakiem niewiedzącym jeszcze, co go czeka w przyszłości. Dzięki mocy kamienia udaje mu się wywrzeć wpływ na swoje wcielenie z przeszłości i poprzez udanie się do miejsca zamieszkanego przez potężnego ducha przekazuje sobie przyszłe wspomnienia. W ten sposób postanawia zrealizować swą zemstę i możliwie szybko wzmocnić się, zanim na swoje 14 urodziny nie otrzyma od boga symbolu i mocy Bohatera Uzdrawiania (to wszystko ma miejsce w pierwszym odcinku).

Keyaru jest postacią bardzo kontrowersyjną, gdyż poprzez doznane cierpienia stał się osobą tonącą w szaleństwie. Zemsta jest prawdopodobnie jedyną rzeczą, która trzyma go w jednym kawałku i pozwala na w miarę racjonalne myślenie. Oczywiście Keyaru kieruje się innym sposobem myślenia niż stanowcza większość ludzi, a jego brak zahamowań przez wykorzystywaniem innych i mordowaniem jest czymś, co z pewnością zniechęci większość osób do jego postaci.

O ile nie zamierzam tu bronić Keyaru jako osoby, to muszę przyznać, że jest dobrze zrobioną postacią. Szaleństwo bohatera stanowi oś historii i jest ono bardzo dobrze widoczne. Momentami widać nawet ewolucję szaleństwa oraz przebłyski świadomości bohatera wskazujące na to, że w głębi duszy wie, że idzie ścieżką wiodącą prawdopodobnie do autodestrukcji. Myśli on racjonalnie, co widać przykładowo w pierwszych odcinkach, gdzie zamiast rzucać się bezmyślnie na swą ofiarę, postanawia czekać na dogodną okazję, nawet kosztem dalszych cierpień wiedząc, że zginąłby z ręki o wiele potężniejszych przeciwników obecnych wokół niego.

Zemsta Keyaru nie jest również czymś, co jest zaprezentowane w sposób płytki. Każda jego zemsta różni się od siebie, lecz wszystkie zawierają wspólne elementy. Jest to seksualność i brutalność, które mają przynieść jak największe poniżenie i cierpienie jego ofiarom, co wzoruje na własnych przeżyciach jako de facto seksualny niewolnik. Sposób wymierzania kary jest zawsze pokazany szczegółowo, co jednak natychmiastowo eliminuje spośród widzów osoby emocjonalne o słabej psychice.

Kaifuku

Oprawa audiowizualna

Kreska w anime jest ładna i dobrze wykonana. Tła prezentują się naprawdę interesująco. Postacie wyglądają dobrze i ze względu na oryginalną kreskę są dość unikalne w porównaniu do wielu innych tytułów. Ciekawie prezentuje się postać głównego bohatera, który jest wykonany wyjątkowo pieczołowicie. Zarówno przedstawione w anime walki, jak i sceny seksu (ocenzurowane do poziomu ecchi) są na bardzo dobrym poziomie, chociaż momentami zdarzały się niewielkie spadki.

Na szczególnie dużą pochwałę zasługuje moim zdaniem opening i ending, które stoją na bardzo wysokim poziomie i bardzo dobrze oddają ducha anime. Kaifuku posiada również porządne udźwiękowienie, lecz nie jest ono szczególnie wyjątkowe na tle niektórych wysokobudżetowych produkcji. Postacie są jednak nacechowane emocjami i aktorzy głosowi wykonali robotę jak należy, wcielając się w poszczególne role.

Kaifuku

Podsumowanie

Jak każdy z pewnością rozumie, Kaifuku nie jest tytułem przeznaczonym dla każdego. To brutalne dark fantasy nacechowane bardzo wysokim poziomem seksualności. Skupia się ono na popularnym zagadnieniu zemsty, która w tej postaci sprawdza się wyjątkowo dobrze. Istotnym elementem, na który głównie powinno się zwracać uwagę podczas seansu, jest szaleństwo głównego bohatera oraz budowa świata, gdyż są one bardzo interesujące.

Wbrew pozorom, Kaifuku zostało stworzone po to, by stać się popularne i dochodowe dzięki kontrowersjom. W ten sposób opowiadania stały się jednymi z najlepszych tytułów z tego gatunku oraz przyniosły rozgłos autorowi. Nie kryje się on nawet z tym i przyznaje, że stworzył Kaifuku głównie z myślą o zyskach oraz stania się tytułem kontrowersyjnym.

Osobiście oceniłem Kaifuku jako tytuł 8/10 z powodu całokształtu historii i dobrego ukazania wspominanego wielokrotnie szaleństwa. Anime nie powiada braków pod względem audiowizualnym i jest dość oryginalne, lecz mimo to większość osób będzie zapewne widzieć w tym zwykłe krwawe ecchi z powodu dużej ilości brutalności i nagości. Oczywiście mnie również przeszkadzał momentami nadmiar seksualności, a dokładniej pewien trójkąt, lecz zdanie to podziela również autor i zapewne duża część widzów. Osobiście polecam to anime tylko osobom, którym nie przeszkadza duża ilość brutalności i seksualności, gdyż reszcie ten tytuł może się zwyczajnie nie spodobać.

Polecam moje inne recenzje, przykładowo Vinland Saga oraz Boku no Hero Academia.

Rui Tsukiyo

TheMrEmperror

Naczelny recenzent Strefy mający na koncie tysiące tytułów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.