VENOM 2: LET THERE BE A CARNAGE… Okiem prostego miłośnika kina

Na Venoma 2 czekałem z niecierpliwością, odkąd pokazali pierwszy zwiastun. Pierwsza część najlepsza nie była. Jednak bawiłem się przy niej naprawdę dobrze. Był to film miejscami zabawny, jednak czasami wkradała się nuda, a zwłaszcza na początku. Jaka okazuje się być druga część? O tym się przekonacie czytając ten artykuł.

(Uwaga! Artykuł ten może zawierać ogromne spoilery, więc jeżeli nie chcesz psuć sobie filmu nie czytaj, choć spoilerów zdradzających szczegóły powinno nie być)

Krótkie przypomnienie części pierwszej Venoma

O czym była pierwsza część? Pierwsza część pokazała całkiem nieźle historie Eddiego Brocka (Tom Hardy), oraz skąd wziął się Venom oraz reszta symbiotów podobnych jemu. Twórcy jednak, nie skupili całej uwagi tylko na relacji Eddie oraz Venom. Ukazana została również końcówka Eddiego z Anne Weying (Michelle Williams), którzy mimo to starali się być dla siebie życzliwi. Jak się później okazało Anne, okazała się być postacią znaczącą, która bardzo pomogła Eddiemu, oraz Venomowi. Historia była dosyć prosta i możliwe, że powtarzalna w tego typu filmach. Główny bohater, ma spore problemy w życiu, oraz zadarł z niewłaściwą fundacją. W międzyczasie, ta zła firma eksperymentuje na ludziach, jednak coś się popsuło, a jeden stworek uciekł. Wniknął on w ciało naszego protagonisty, który przed tym zobaczył naprawdę dużo, kiedy włamał się do siedziby głównego złego. I w tym momencie bohater filmu będzie robił wszystko by pokonać tego wielkiego złego, który też, jak się okazuje przyjął tego potworka do siebie. Całość nie była zbyt dobrze oceniana przez krytyków, jednak została doceniona przez widzów. Efekty specjalne były na wysokim poziomie. A zwłaszcza sama postać symbiota Venoma. Muzyka była. I naprawdę nie była zła. Sami aktorzy, również zrobili kawał dobrej roboty.

Wprowadzenie do części drugiej i problemy w związkach

Po pokonaniu właściciela life foundation Eddie i Venom jakoś ustabilizowali swoje życie. Jednak nie wszystko szło w pełni dobrze. Venom z Eddiem nie dogadywali się dobrze. Dla Eddiego Venom był bardziej pasożytem. Jednak jak się później okazało, był on bardzo przydatny. Zwłaszcza gdy dostał sprawę od detektywa Mulligana (Stephen Graham) w związku z Cletusem Kasady (Woody Harrelson). Ale oprócz tego, Venom bardzo starał się pomóc Eddiemu, nie tylko w sprawie Cletusa, ale też wesprzeć go po spotkaniu z Annie. Jeżeli już mówimy o związkach. W filmie ukazane zostały ich problemy. Nie mowa tutaj tylko o związku kobieta-męszczyzna. Venom i Eddie też są ze sobą związani, i to na ich przykładzie zostały pokazane te problemy, takie jak częste kłótnie, przeszkadzanie sobie nawzajem w wykonywaniu obowiązków, pyskowanie, czy robienie sobie krzywdy, a na końcu, odejście jednego od drugiego. Pokazano jednak też szaloną miłość, która trwała już od czasów nastoletnich. Mowa tu o związku Cletusa z Frances Barisson (Naomi Harris), dziewczyną, o zdolnościach nadprzyrodzonych…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.